Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

rozdział VIII

Gdy otworzyłam oczy, żegnając tym samym swojego przyjaciela, ujrzałam, iż pomarańczowe promienie Słońca ogrzewają moją klatkę piersiową i nachalnie zbliżają się do twarzy. Spojrzałam na zegarek i wywynioskowałam, iż jest godzina 5 rano. Z lekkim uśmiechem wstałam z materaca i rozejrzałam się po zajętych łóżkach. Jedno z nich było wolne. W sumie dobrze. Mniej ludzi, z którymi będę musiała się użerać. Ruszyłam w stronę kufra i wyciągnęłam z niego kosmetyczkę. Nie było tam zbyt skomplikowanych rzeczy: szampon, mydło, szczoteczka i pasta do zębów, tusz do rzęs, eyeliner, puder. Nie potrzebowałam więcej kosmetyków. I tak nie chciałoby mi się ich używać. Jestem zbyt leniwa jeżeli o to chodzi. Złapałam jeszcze za duży i mały ręcznik po czym ruszyłam w stronę łazienki. Tam spokojnie zsunęłam z siebie ubrania i weszłam pod prysznic. Czując jak ciepła woda okala moje spięte ciało poczułam się trochę lepiej. Zbyt wiele rzeczy wydarzyło się ostatnio. Ciągle krążą wokół mnie ludzie. Nie mam gdzie…